wtorek, 10 czerwca 2014

...strach

Szymon dziś z niepokojem dreptał po podeście na placu zabaw. Kilkakrotnie podchodził do zjeżdżalnią by zjechać z niej w moje ręce, po czym zawracał. Widać było zaniepokojenie na jego twarzy, a z drugiej zaś strony wielką ochotę. Strachu jednak dziś nie przezwyciężył, nawet pomimo nawoływań swojej siostry "On, On, On". Może następnym razem się skusi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz