"...a nie istnieć"
Zapachu
waszego ciągle szukam,
Widoku
waszego daleko odszukam.
Troski
odchodzą me daleko
Promienny
uśmiech jest moją opieką.
Brak
w was smutku i goryczy.
Nie
ma miejsca na ból i serce nie krzyczy.
Ta
sama krew w waszych żyłach płynie.
Po
moich licach niejedna łza się rozpłynie.
Odszedłem,
bo odejść musiałem.
Lecz
dla was tego zrobić nie chciałem.
Nie
zapomnijcie, że kiedyś istniałem .
Nie
zapomnijcie że do was się uśmiechałem.
Pragnę
dla was żyć, a nie istnieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz