Maluszki wesołe i spokojne. Nad wyraz grzeczne podziwiały dziś burzę za oknem. Lało przeokropnie. Patrzyły jak się błyska i grzmi. Od czasu wydobywając z siebie tylko głośne "yy".
Widać u nich było niepewność, czy się bać czy nie bać. Trwały w bezruchu i obserwowały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz