Szymon jest w szpitalu. Wymiotował, jeść nie chciał, pić nie chciał...groziło odwodnienie organizmu.
Szkoda, że "mamusia" nie raczyła mnie poinformować. Gdybym nie zadzwonił i nie spytał o weekend w ogóle bym się nie dowiedział. Nic innego jak zatajanie informacji o stanie zdrowia dzieci.
Wracaj do zdrowia skarbie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz